Autorskie podejście pracy z rodzicami
Ścieżka Uznania™
Droga w której wracasz do siebie
Rozwój
Przywracam moim klientom ich własną prawdę, by mogli budować relacje, które nie ranią.
Ścieżka Uznania™
Ścieżka Uznania™ to mój autorski system pracy z dorosłymi. To podróż, która prowadzi od emocjonalnego przeciążenia do autentycznego kontaktu. Opiera się na czterech filarach: przepływie, osiadaniu, uznaniu i działaniu. To podejście zakłada, że zmiana zaczyna się od akceptacji siebie. Czerpie z naturalnych przepływów i odpływów i prowadzi do działania, przywracającego kontakt ze wszystkim, co nas wypełnia. Uzdrawiamy w ten sposób relację ze sobą i ta relacja staje się fundamentem we wszystkich relacjach, które tworzymy w świecie.
Tu pracujemy na tożsamości, emocjach, granicach i świadomości dorosłego.
Ze Ścieżki Uznania™ korzystam w dwóch formach pracy – zależnie od celu i potrzeb osoby.
W pracy terapeutycznej stosuję Ścieżkę Uznania™ w jej „czystej” formie jako wsparcie w procesie zmiany i leczenia tego, co trudne.
W pracy z rodzicami wykorzystuję ją jako Ścieżkę Rodzicielskiego Uznania™, czyli mentoringowe prowadzenie, które pomaga budować relację z dzieckiem, odzyskać jasność i zaufanie do własnego rodzicielstwa.
Filary Ścieżki Uznania™

Przepływ

Opadanie

Uznanie

Działanie
Powrót do własnego kompasu.
Ścieżka Uznania™ prowadzi Cię do domu – nie tego z cegieł, lecz tego, który nosisz w środku. Tam, gdzie wstyd przestaje kierować Twoimi reakcjami. Tam, gdzie słyszysz siebie. Tam, gdzie możesz wreszcie oddychać.
To jest zaproszenie, by stanąć w prawdzie:
- „Tak się czuję.”
- „Tak reaguję.”
- „Taką mam historię.”
- „Takie są moje granice.”
- „Tak wygląda moje małżeństwo.”
- „Tak wygląda moje rodzicielstwo.”
- „Takie mam relacje ze swoimi rodzicami.”
Uznanie to nie zgoda na wszystko, to zobaczenie tego, co jest, bo w tym miejscu pojawia się przestrzeń, by zmienić to, co woła o zmianę.
Ścieżka Uznania™ mówi:
Nie musisz udawać kogoś kim nie jesteś.
Bądź sobą świadomie.
Kiedy wracamy do siebie, życie staje się lżejsze i bardziej intuicyjne. Przestajemy walczyć, przestajemy afirmować, przestajemy uciekać w metody, bo pojawia się w nas łagodność wobec siebie, tego, kim jesteśmy i skąd pochodzimy.
Ścieżka Uznania™ to zaproszenie do zatrzymania się.
Nie jest to duchowa pielgrzymka mająca rozświetlić to, co trudne i niewygodne. To droga ku spotkaniu – ze sobą, ze swoją historią, emocjami i ciałem. Bez presji, bez pośpiechu, bez natychmiastowych prób uzdrawiania. Zaczynamy od uznania tego, co jest. Od przyjęcia prawdy, nawet jeśli boli. Bo tylko z tego miejsca może narodzić się zmiana, która nie jest kolejną strategią tylko głębokim powrotem do siebie.
Rodzicielstwo
Moja misja – RODZICIELSTWO
Pomagam rodzicom wrócić do siebie, by tworzyli relacje oparte na autentyczności.
Pracując z rodzicami, pomagam im odzyskać jasność i spokój w relacji z dzieckiem – zobaczyć, co naprawdę dzieje się w codziennych sytuacjach i skąd biorą się ich reakcje. Dzięki temu rodzic przestaje działać z napięcia i „na automacie”, a zaczyna prowadzić dziecko z większą pewnością i zaufaniem do swojej intuicji.
Wierzę, że kiedy dorosły ma więcej stabilności i oparcia w sobie, dziecko czuje się bezpieczniej. Ścieżka Rodzicielskiego Uznania™ to droga budowania takiej obecności, która pomaga tworzyć relacje oparte na szacunku i bliskości, bez niepotrzebnych zranień.
Ścieżka Uznania™ nie uczy technik wychowawczych.
Zachowania dziecka rozumiemy tutaj w kontekście jakości życia dorosłego, bo to stan rodzica w dużej mierze wpływa na to, jak wygląda codzienność w domu, a nie odwrotnie.


Nie uczę rodzicielstwa. Uczę powrotu do siebie.
Ścieżka Rodzicielskiego Uznania™ nie jest zbiorem technik ani „gotowych reakcji” na dziecko.
To podejście, które pomaga dorosłemu zobaczyć, co dzieje się z nim w konkretnych sytuacjach rodzicielskich: skąd bierze się napięcie, co uruchamia automatyczne reakcje i jak wrócić do jasności, kiedy jest trudno.
Ta praca nie zaczyna się od zmieniania dziecka. Zaczyna się od Ciebie w momencie, gdy zaczynasz rozumieć siebie w relacji i odzyskujesz wpływ na to, jak reagujesz. Dopiero wtedy kontakt z dzieckiem staje się mniej chaotyczny, bardziej prawdziwy i oparty na zaufaniu.
To podejście nie jest „o zachowaniach dziecka”. Jest o dorosłym, który uczy się prowadzić z miejsca większej obecności i pewności.
✦ porządkuje to, co dzieje się w relacji „tu i teraz”
✦ pomaga wyjść z automatycznych reakcji i działać bardziej świadomie
✦ przywraca zaufanie do intuicji i własnych decyzji rodzicielskich
✦ uczy widzieć, co stoi pod napięciem i emocjami (u Ciebie i u dziecka)
✦ wzmacnia jasność, granice i bliskość — bez presji „idealnego rodzica”
Więź
Ścieżka Rodzicielskiego Uznania

Ścieżka Rodzicielskiego Uznania to droga transformacji relacji w rodzinie, która zaczyna się od powrotu do siebie. Jej pierwszy krok to program mentoringowy „Łatwiejsze Rodzicielstwo” – przestrzeń dla mam i ojców, którzy chcą odzyskać jasność, spokój i poczucie wpływu bez sięgania po autorytarne metody. To etap, w którym rodzic uczy się rozumieć siebie, swoje emocje i potrzeby, odzyskuje sprawczość i buduje relację z dzieckiem z miejsca prawdy, nie lęku. Dla większości rodziców to wystarczy – z nową świadomością potrafią kontynuować swoją drogę samodzielnie.
Dla kobiet, które czują potrzebę głębszej pracy, powstał drugi krok: program rozwojowo‑terapeutyczny „Autentyczna i spełniona mama”. To bezpieczna przestrzeń uzdrawiania kobiecej tożsamości, przekonań i relacji ze sobą. Nie każdy potrzebuje obu kroków – ta ścieżka daje wolność wyboru i szacunek do Twojego tempa.
opinie
Głos tych, którzy mi zaufali

Kurs to prawdziwa kopalnia wartościowych treści. Mnie te treści bardzo umacniają jako rodzica, dodają odwagi by robić, jak czuje i uważam. Zyskałam odwagę, by z większą dbałością wnosić prawdziwą siebie do relacji. Ważne dziś jest dla mnie WIDZENIE i PRZYJMOWANIE dzieci z ich światem myśli i uczuć ale niekoniecznie podążanie za tym czego chcą na tu i teraz , tym bardziej że jestem mamą 5 dzieci w wieku 12, 10, 7, 4 i roczek.

Bardzo podoba mi się Kasi sposób patrzenia na rodzicielstwo. Bywa on czasami dla mnie trudny i całkowicie inny niż ten płynący z głównego nurtu. Bywa on dla mnie niewygodny, głównie z tego powodu, że przekierowuje moją uwagę z dziecka na mnie. Kasia niezmiennie mnie inspiruje i pokazuje inną perspektywę, taką która trafia głęboko do mojego serca, a jednocześnie jest logiczna i poukładana. Mimo, iż czuję, że zrobiłem dużą robotę, Kasia pomaga mi wyłapać różnice, którą robią dużą różnicę zarówno w mojej pracy z tatami, jak i w mojej rodzinie. Gdyby rodzice mieli w sobie większą otwartość na takie podejście, nasze rodziny miałyby się zdecydowanie lepiej. Bardzo Ci dziękuję, za Twoje wsparcie i to co robisz 🙂

Cykl spotkań nt. „Rodzicielskiej autentycznosci” wniósł prawdziwą rewolucję w mojej głowie i podświadomie takiej potrzebowałam. Seminaria Kasi bardzo szybko uświadomiły mi ciemne plamki w moim postępowaniu, w obszarze relacji rodzinnych, partnerskich oraz społecznych. Specjalistyczna wiedza Kasi poparta praktyką, najczęściej tą z autopsji, dała mi nowe spojrzenie, nie tylko na mądrzejsze wychowywanie dzieci, ale także na budowanie właściwych relacji międzyludzkich: z dziećmi, mężem, rodzicami czy szkołą. Otrzymałam dzięki Kasi świadomość jak ważne jest być autentycznym i żyć w zgodzie z wewnętrznym „ja”. Nowonabytą wiedzę odrazu wdrożyłam w życie, co przełożyło się na zaskakująco dobre efekty. Już czuję ogromną ulgę i lepszą jakość życia codziennego. Gorąco polecam, szczególnie młodym rodzicom, im wcześniej tym lepiej, aczkolwiek na dobre zmiany nigdy za późno, co potwierdzam swoją osobą. Z niecierpliwością czekam na seminaria o rodzicielskiej autentyczności w moim rodzinnym mieście, już w lutym. Dziękuję Kasiu, tak trzymaj, jesteś wspaniała:)


Z całego serca polecam szkolenia/seminaria Kasi Katarzyna Kubiczek. Uczestniczyłam w nich nie raz i za każdym razem brałam dla siebie coś nowego, inspirującego i zaskakującego. Kasia pokazuje perspektywę, która szczerze uwalnia nas od tego, co naprawdę trudne, męczące i nierzadko bolesne w relacji z dziećmi, w rodzinie, z bliskimi i dalszymi. Wiele zmienia się u nas na lepsze. Dodatkowo Kasi autentyczność, jej własne doświadczenia, lekkość w mówieniu, obszerna wiedza merytoryczna zostawiają niedosyt i dlatego chętnie wracam jak tylko wiem, że będzie w mojej okolicy. Do zobaczenia 🙂

Znakomite! Jestem bardzo wdzięczna, że mogłam uczestniczyć w cyklu spotkań z Kasią. To, czego się dowiedziałam, zaczęłam od razu wprowadzać we własnej rodzinie i właściwie momentalnie poczułam pozytywne efekty. Przede wszystkim uspokoiłam się, ponieważ nauczyłam się ufać swojej intuicji, a nie temu, co podpowiada społeczeństwo. To uspokojenie, czyli chyba po prostu prawdziwa akceptacja dla tego, jakimi jesteśmy, od razu wpłynęło na moje relacje z synkiem oraz z partnerem. Czuję, że teraz mogę sprostać sytuacjom, które jeszcze niedawno mnie bardzo stresowały. I to jest świetne! Seminaria Kasi naprawdę bardzo inspirują i dodają wiary we własną mądrość: dzięki, dzięki dzięki! 🙂
Kasiu! Twój kurs to prawdziwa rewelacja i rewolucja dająca nadzieję na wychowanie odpornych , szczęśliwych i stojących za sobą przyszłych młodych dorosłych ludzi. w swoich webinarach i naszych spotkaniach rozłożyłaś przemyślenia J. Juula na zrozumiałe do przełknięcia ,,kawałki”. Postawiłaś przed nami – dorosłymi konieczność zajęcia się swoimi ;;bolesnymi” kawałkami duszy by stawać się przywódcami naszych dzieci, Dziękuję, wprowadzam w życie od zaraz. Ania

Jestem zachwycona. Długo zastanawiałam się, co napisać, żeby wyrazić to, że naprawdę warto.
Początkowo miałam mieszane uczucia – ciekawość i chęć, żeby jednak usprawnić to moje rodzicielstwo, walczyła z niepokojem, że znów ktoś mi będzie gadał, jak mam żyć/wychowywać dzieci/mówić i myśleć, żeby być ok. I znów w świetle tego ocenię się jako niewystarczająca. A w ogóle czasu to ja też nie mam jak lodu.

„Udziała w programie to było dla mnie coś znacznie więcej niż nauka – to było prawdziwe, poruszające spotkanie.
Spotkanie z Kaśką – w jej autentyczności, spokoju i sile.
Spotkanie z własną przeszłością – z tym, co niewypowiedziane, zepchnięte, zapomniane.
I wreszcie: spotkanie ze sobą – tu i teraz. Taką, jaka jestem naprawdę.
To było jak zanurzenie się w chwili obecnej, w przestrzeni stworzonej z ogromnej uważności i czułości.
Czułam się bezpieczna. Niewinna. Widziana.
Dzięki Kasi mogłam sięgnąć po to, co kiedyś zostało utracone – po kawałki siebie, które przez lata nie miały prawa głosu.
I to wszystko działo się bez poczucia osamotnienia.
Nie było presji. Nie było popędzania. Tylko uważna obecność i prowadzenie – delikatne, ale głębokie.
Stworzyć przestrzeń tak wspierającą, nieoceniającą, budującą – i jednocześnie tak transformującą – to potrafi tylko ktoś, kto sam przeszedł przez ogień i zbudował most do drugiego człowieka.
Kasia zrobiła to dla nas – i robi to każdego dnia.
Czuję ogromny szacunek i wdzięczność – za ten projekt, za Twoje słowa, Twoje pytania, Twoje historie.
Za to, że ukierunkowałaś mnie na… mnie – na moje emocje, moje potrzeby, moje zdrowie – i moje szczęście.
To jedno z najważniejszych spotkań w moim życiu.”
Kurs Katarzyny Kubiczek zawiera ok. 10 godzin nagrań i 9 dwugodzinnych spotkań w kameralnej grupie online Jest skarbnicą wiedzy, będącą efektem wielu poszukiwań i przemyśleń własnych Katarzyny Kubiczek. Dokładnie wyjaśnia na żywych przykładach, na czym polegało wychowanie autorytarne, w którym nas wychowywano i konsekwencje tego stylu dzisiaj dla nas. Dla zobrazowania idei przywołuje wiele przykładów scenek z naszego dzieciństwa. W miejsce stylu autorytarnego proponuje autentyczne przywództwo oparte na prawdziwych relacjach i dobrze wyjaśnia czym ono jest. I to wszystko jest opowiedziane przez Katarzynę bardzo zrozumiałym, prostym językiem. Dzięki kursowi dowiedziałam się czym jest autentyczność, co to znaczy być matką z krwi i kości, czym jest relacja, a czym nie jest. W trakcie kolejnych odsłuchiwań kursu odsłaniały się przede mną coraz nowe i coraz głębsze warstwy znaczeń. Dał on mi impuls do pracy własnej nad sobą, dał narzędzia, jak to robić. Przyniósł mi lepsze zrozumienie siebie, świata, rodzicielstwa, istoty relacji, własnych reakcji. Porzuciłam nierealistyczne obrazki sielankowej rodziny z filmów i reklam. Wysyciłam się, nie mam już przymusu oglądania kolejnych webinariów i kursów. Kurs Katarzyny stanowi dla mnie wielką inspirację we własnych poszukiwaniach odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Spotkania z innymi mamami w ramach grupy wsparcia przynosiły mi ciekawe odpowiedzi na pytania, które od jakiegoś czasu sobie stawiałam. Dopingowałyśmy się w tych zmaganiach i trzymałyśmy kciuki za siebie za kolejne pokonywane wyzwania i odkrycia. Katarzyna towarzyszyła nam w tych poszukiwaniach, rozterkach, lękach, odkryciach z subtelnością i dociekliwością jednocześnie, zadawała nieoczywiste, przełomowe pytania. Bardzo polecam udział w programie Katarzyny. Naprawdę warto go poznać.
Z całego serca polecam. Kaśka ma niesamowitą energię, wiedzę i doświadczenie, którymi potrafi się cudownie obrazowo i od serca dzielić. Jest konkretna, nie owija w bawełnę. Pomaga skonfrontować się z samą sobą. Trafiłam ma kurs w momencie, kiedy czułam się totalnie wypalona jako mama. Wtedy już sama zapowiedź o czym będzie kurs była dla mnie niesamowicie uwalniająca. Czułam, że to o mnie i do mnie. Bo… zatraciłam się w macierzyństwie kompletnie. Chciałam być idealną mamą ze swojej wizji, co kompletnie mi się rozjechało. Do tego stopnia, że czułam iż straciłam swoją tożsamość i to kim naprawdę jestem. Doszłam do momentu, kiedy zaczęłam czuć się tylko zrezygnowaną mamą. Kierowałam całą swoją uwagę i energię na dziecko i totalnie zapomniałam o sobie.
Kaśka pokazała mi, że moje dziecko potrzebuje mamy, która jest dla samej siebie ważna, że oprócz mamy jestem również kobietą i jak szalenie ważne jest dotarcie do samej siebie. Pokazała, że ta podróż do siebie potrafi być niesamowicie uwalniająca i odkrywcza. Udział w kursie zmienił znacząco moje postrzeganie celu wychowywania dzieci. Dotarło do mnie, jak bardzo ważne jest to, jak moja postawa i działania wpływają na moje dziecko. Ten czas z Kaśką pomógł mi dotrzeć do tych niechcianych zepchniętych głęboko kawałków siebie. Podczas tych kilku miesięcy z kursem, Kaśką i dziewczynami, zaczęłam uważniej przyglądać się samej sobie, temu co czuje lub czego nie czuje. Nabrałam większego dystansu do siebie i do swojego dziecka. Co okazało się bardzo ważne, zaczęłam przekierowywać dużo uwagi na siebie zamiast wciąż kierować ją na dziecko (to m.in. w tym miejscu, okazało się, że traciłam mnóstwo swojej energii) a to z kolei zmieniło we mnie perspektywę postrzegania swojej roli. Przestałam wyręczać dziecko. Dałam sobie, a może w końcu pozwoliłam sobie, na więcej przestrzeni i powoli zaczęłam wracać do samej siebie, z czułością, uważnością i wyrozumiałością przyglądać się sobie i podchodzić do samej siebie. Moja rodzina zaczęła zauważać zmiany w moim codziennym funkcjonowaniu. Przestałam się tyle złościć a więcej uśmiechać. Stało się dla mnie oczywiste, że kiedy wyręczam swoje dziecko ono nie rozwija kompetencji, których będzie potrzebowało w dorosłości. Przestałam to robić i zaczęłam mieć nawet momenty na poczytanie książki (co w wcześniej, w moim rozumieniu, było poza moim zasięgiem). Rownież moje relacje z bliskimi nabrały innego wymiaru. np. zaczęłam mówić dużo więcej NIE. Przestałam wyręczać innych w robieniu czegoś, co mogą spokojnie zrobić sami. Zaczęłam odpuszczać w wielu sprawach i poczułam uwolnienie 🙂 Kurs pozwolił mi odzyskiwać siebie po kawałku , być bliżej siebie i czuć. Wiem, że przede mną długa droga, jednak wiem, że podczas tych kilku miesięcy razem Kaśką i dziewczynami z kursu zmierzyłam się z czymś bardzo ważnym, z tym kim na prawdę jestem, ze swoimi emocjami, przekonaniami. Zrobiłam ten pierwszy a zarazem duży krok a potem następne ku samej sobie i jest to na prawdę piękne uczucie 🙂
„Ten program to dla mnie prawdziwy przełom w macierzyństwie.
Zawsze czułam, że codzienność mnie przerasta – że muszę wszystko ogarniać, być spokojna, cierpliwa i idealna, bo inaczej coś zawiodę. To tylko pogłębiało moje poczucie winy i zmęczenia.
Dzięki pracy z Kasią zrozumiałam, że nie muszę być idealna, żeby być wystarczająco dobrą mamą.
Zaczęłam widzieć, jak ogromne znaczenie ma pozwolenie dziecku na samodzielność – nie z kontrolą i napięciem, ale zaufaniem i obecnością. Jednocześnie – co dla mnie było chyba największym odkryciem – zrozumiałam, że ja też mam potrzeby. I że one się liczą.
Uczę się mówić „nie” – nie z lęku, ale z szacunku do siebie.
To nie zawsze jest łatwe. Głowa nadal próbuje zawracać mnie na stare tory, ale coś się zmieniło: moja intuicja, moje serce, zaczęły podpowiadać: „zaufaj temu, czego się uczysz”.
I ufam. Widzę, jak ta zmiana wpływa nie tylko na mnie, ale też na mojego syna i męża. Nasz dom stał się spokojniejszy. Relacje – bardziej autentyczne. A ja – bardziej sobą.”
Od kilku lat wychodziłam z siebie żeby być najlepszą mamą na świecie.I wyszłam za daleko. Nikt tak mnie nie wkurzał jak moje własne dzieci, byłam zmęczona, przerażona swoimi atakami złości, przytłoczona poczuciem winy, okrutnie samotna. Wydawało mi się, że o mojej wartości jako mamy świadczy to, co robię dla swoich dzieci dlatego nie przestawałam być w ruchu.
Aż w końcu sama nie wiem jak(może to te algorytmy?;)wpadł mi na maila opis programu Kasi. To było coś czego dawno szukałam ale NIGDZIE tego nie bylo-wreszcie ktoś stanął PO MOJEJ stronie! W reszcie zrozumiałam że to ja, a nie dzieci potrzebują pomocy. To było jak kubeł zimnej wody w upalny dzień. Kurs Kasi to kawał wspanialej pracy, przewodnictwo doświadczonej kobiety, która chyba jako jedyna w tym zafiksowanym na potrzeby dzieci świecie, zauważyła, że kiedy tak dużo robimy dla dzieci one nie rozwijają swojej sprawczości.
Praca w grupie to bezcenny dar uzdrawiający obolałe kawałki duszy. Kiedyś myślałam, że uda mi się nie popełnić błędu moich rodziców, dziś cieszę się, że tak szybko(„tylko po 4 latach macierzyństwa) zorientowałam się ze funduję moim dzieciom coś dużo gorszego. Kurs UWOLNIŁ mnie od ciężaru ciągłego szukania rozwiązań i od ślepego brnięcia w kolejne toerie rodzicielskie (uff co za ulga!). Zapoczątkował proces akceptacji i świadomości tego, co jest naprawdę ważne, by dzieci dostawały od nas to, czego potrzebują by dorastać. Dał wiele jasnych drogowskazów na dalszą drogę.
„Ten program dał mi coś znacznie więcej niż wiedzę o rodzicielstwie – dał mi możliwość głębokiego wglądu w siebie.
To był proces warstwa po warstwie – zdzieranie iluzji, schematów, przekonań o tym, jaka powinnam być jako mama, jako kobieta, jako człowiek.
Każdy moduł odsłaniał coś nowego. Coś, co przez lata było we mnie stłumione, niedopuszczone albo nieuświadomione.
Tutaj po raz pierwszy usłyszałam, że każda moja reakcja ma sens. Że nawet „brzydkie” uczucia są naturalne. Że bezsilność jest częścią macierzyństwa, a nie oznaką porażki.
Ogromnym przełomem było dla mnie zrozumienie różnicy między agresją a przemocą – i poczucie, że moja energia, moje granice, moje „nie” – są potrzebne, ważne, zdrowe.
To zmienia wszystko.
Zobaczyłam, jak często próbowałam być „supermamą” przez wyręczanie, kontrolowanie i nadmiarowe zaangażowanie. Dzięki Kasi uczę się oddawać dzieciom przestrzeń do samodzielności, do doświadczania świata po swojemu – z moim wsparciem, nie z moim sterowaniem.
To, co robi Kasia, to nie jest zwykły kurs rodzicielski. To głęboka, transformująca ścieżka powrotu do siebie – do swojej prawdy, emocji, intuicji.
Ona odważnie wywraca do góry nogami utarte wychowawcze teorie i pokazuje, że autentyczność jest kluczem – a to, jak ona wygląda, może się zmieniać każdego dnia. Dzięki niej dopuściłam, że w naszej rodzinie jest miejsce na wszystkie stany i wszystkie uczucia – moje, dzieci, partnera.
Nie musimy być uśmiechnięci, żeby być blisko. Nie musimy być spokojni, żeby się kochać. To jest wolność.
Dziękuję, Kasiu, za Twoją odwagę.
Za Twoje zaufanie do procesu.
Za to, że uczysz nie z teorii, ale z własnej prawdy.
A przede wszystkim – za przypomnienie, że odpowiedzi naprawdę są w sercu. Trzeba tylko się zatrzymać i usłyszeć.” ❤️

Brałam udział w kilku kursach, warsztatach, przeczytałam sporo książek i słuchałam wielu specjalistów. Ale żaden z tych kroków nie przyniósł mi takiej zmiany jak kurs Kasi.
Tutaj po raz pierwszy naprawdę poczułam łagodność wobec siebie.
Zrzuciłam z siebie ogromny ciężar winy, który nosiłam od lat – za błędy, za nieidealne reakcje, za wszystko, co ‘powinnam była robić lepiej’.
To było prawdziwe uwolnienie.
Kasia pokazuje, że autentyczność nie tylko jest możliwa – ona leczy.
I robi to w sposób, który trudno opisać – z ogromnym profesjonalizmem, a jednocześnie prawdziwością i czułością, której każda z nas potrzebuje.
Nie staje się przyjaciółką – staje się czymś więcej: przewodniczką. Taką, która widzi więcej, ale nie ocenia. Która zadaje pytania, które zmieniają perspektywę. Która daje narzędzia, ale nigdy nie zabiera sprawczości.
Ten program to dar. Warty każdej minuty, każdej złotówki, każdego oddechu, jaki się przy nim bierze głębiej.
Polecam go z całego serca KAŻDEJ mamie. Nie dlatego, że coś z Tobą jest nie tak – ale dlatego, że zasługujesz na to, by poczuć, że jesteś dokładnie taka, jaka być powinnaś.

Jestem mamą malutkiej kruszynki. Jak wychować synka na szczęśliwego człowieka o wysokim poczuciu własnej wartości? – pytanie to bardzo mnie nurtowało zanim trafiłam do Kasi. Dzięki kursowi „Łatwiejsze rodzicielstwo” dokładnie wiem, co robić i w jakim kierunku podążać. Nagrane lekcje są bardzo porządkujące. Na spotkaniach, które dla mnie były najbardziej wartościową częścią programu, współpracowaliśmy w atmosferze zaufania i otwartości. Dziękuję Kasiu za ogrom wsparcia i inspiracji! Po udziale w programie czuję się pewniej w macierzyństwie. Zrozumiałam, że nie ma magicznej metody, która sprawi, że synek będzie miał wysokie poczucie własnej wartości i wyrośnie na szczęśliwego dorosłego. Jednak pracując nad sobą zwiększam na to szansę. Dzięki Tobie wiem, na czym ta praca polega.



Ten kurs dał mi bardzo dużo: do myślenia, do zmiany, do spojrzenia na macierzyństwo inaczej. Poczułam, że nic nie muszę i to olbrzymia ulga. Zrozumiałam, że życie w prawdzie daje najlepsze owoce i buduje moje relacje z dziećmi. Zrozumiałam o co chodzi w tym „byciu dobrą mamą”. Bardzo dziękuję Kasi za to, że pokazała mi ten kierunek. Z czystym sumieniem mogę polecić każdej mamie, która już się w tym wszystkim pogubiła i czuje, że tego jest za dużo i wszystko jest za trudne. Bo takie nie jest 🙂
Zostań na dłużej
To nie kolejny spam o tym „co robić z dzieckiem, gdy…”.
To przestrzeń dla Ciebie – mamy, która chce budować z dzieckiem relację nie kosztem siebie, tylko w zgodzie ze sobą.
Na początek bezpłatnie dostaniesz ode mnie narzędzie:
✅ checklistę „Jak rozpoznać, czy jesteś wypalona jako mama (i co wtedy zrobić)” – do zatrzymania się, refleksji i zobaczenia, gdzie jesteś. Bez ocen. Bez diagnoz. Tylko z troską.
Następnie w każdą środę napiszę do Ciebie tak, jakbym siedziała z Tobą przy kawie. Tylko to, co może Cię wesprzeć – w tym, co trudne i w tym, co piękne.
biuro@katarzynakubiczek.pl
